Dla wszystkich życzenia na zakończenie blogowania... może kiedyś jeszcze wrócę, jak będę miała coś do powiedzenia... bycie dla samego bycia jest raczej bez sensu... Pozdrawiam ...
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawka. Pokaż wszystkie posty
sobota, 31 grudnia 2016
sobota, 21 marca 2015
07/15 Pierwszy dzień wiosny...
Święta zbliżają się szybkimi krokami, ale ja jakoś nie mogę wpaść w ten wiosenny rytm :(
Kartek nowych chyba nie będzie w tym roku ... mam jeszcze kilka z ubiegłego roku więc będę się nimi posiłkować...
Jak pozwala mi czas i zdrowie to pomalutku sobie coś dłubię , ale nic na siłę ... dlatego to co inni zrobiliby w błyskawicznym tempie... ja dłubie powolutku, ale traktuję te moje rękodzieła jako rodzaj rehabilitacji... Żeby bezsensownie nie kręcić palcami... to troszkę wyszywam, troszkę robię na szydełku i "rozćwiczam" te moje biedne łapy :) I tak oto tym sposobem powstały uplecione za pomocą szydełka buciki dla mojego pierwszego ... jeszcze nie narodzonego wnuczka :) A jeszcze nie powiedziałam, że w czasie tych robótek modle się o pomyślne rozwiązanie dla mojej córeczki ... mam nadzieje że zostanę wysłuchana :)
Popatrzcie co wyszło z tego mojego chciejstwa zrobienia bucików...
są malutkie ... mają zaledwie 9cm... Kolory wybrała córka... widocznie ma jakiś plan :) mam w planie kolejne... to może wtedy załączę jakiś schemat :)
Poza tym kontynuuję robienie zawieszek na przyszła choinkę :)
i jeszcze wyszyte a nie zrobione ...
Co z tego mi wyjdzie jeszcze nie wiem, ale części już mam przygotowane i co nieco wyszyte
12 kwadratów, 8 sześciokątów, 6 ośmiokątów ... wyszyć, zeszyć, wypchać i gotowe :) Ale jak mi się uda to na pewno pokarzę :)
Pozdrawiam wszystkich cieplutko i życzę miłego weekendu :)
Etykiety:
biscornus,
crochet,
cross stitch,
dekoracja,
haft krzyżykowy,
hand made,
handicraft,
point de croix,
punto croce,
quaker-ball,
rekodzieło,
robótki ręczne,
szydełko,
zabawka,
zawieszki
czwartek, 26 lutego 2015
06/15 W przerwie między krzyżykami ...
No właśnie dalej krzyżykuję bo jednak to najmniej obciąża moje paluchy, ale między czasie przeglądam internet, trochę czytam i tak mi schodzi czas na emeryturze.
Niedawno dowiedziałam się że za kilka miesięcy zostanę po raz pierwszy babcią ... trzymam kciuki żeby wszystko się udało i córcia została szczęśliwą mama. Tak więc moja wymarzona choinka, nie będzie tylko dla mnie, ale i dla wnusia :) Córcia mieszka za granicą i tam wnusio się urodzi, ale mam obiecane, że na Boże Narodzenie przyjadą :) jak Bóg pozwoli :)
Wracajac do przeglądania internetu natknęłam się na takie śmieszne edukacyjne przytulanki dla maluszków... pooglądałam, pogłówkowałam i stworzyłam własnoręcznie ... dwie ...będą dla wnusia jak znalazł :)
Zużyłam jeden żółciutki ręcznik frote, po 10, 15 cm różnokolorowych wstążeczek, 20 cm różowej kokardy szerokiej na 5 cm - na rumieńce, kawałeczki sznurka na buziaczki, małe kawałeczki filcu na oczka i ... 2 dzwoneczki ... nosek i brwi wyszyte muliną.... wszystko :)
Jak wam się podobają :)
Niedawno dowiedziałam się że za kilka miesięcy zostanę po raz pierwszy babcią ... trzymam kciuki żeby wszystko się udało i córcia została szczęśliwą mama. Tak więc moja wymarzona choinka, nie będzie tylko dla mnie, ale i dla wnusia :) Córcia mieszka za granicą i tam wnusio się urodzi, ale mam obiecane, że na Boże Narodzenie przyjadą :) jak Bóg pozwoli :)
Wracajac do przeglądania internetu natknęłam się na takie śmieszne edukacyjne przytulanki dla maluszków... pooglądałam, pogłówkowałam i stworzyłam własnoręcznie ... dwie ...będą dla wnusia jak znalazł :)
Zużyłam jeden żółciutki ręcznik frote, po 10, 15 cm różnokolorowych wstążeczek, 20 cm różowej kokardy szerokiej na 5 cm - na rumieńce, kawałeczki sznurka na buziaczki, małe kawałeczki filcu na oczka i ... 2 dzwoneczki ... nosek i brwi wyszyte muliną.... wszystko :)
Jak wam się podobają :)
piątek, 7 marca 2014
19/14 Dziś ..miś :)
No i tak ... do 02.04. muszę czekać na przyjecie do szpitala ... wiec pomalutku ćwiczę palce i dłonie :) Tym razem powstał miś... podobnie jak lalka bez wzoru... no nie całkiem :) troszkę wzorowałam się na króliczku, ale myślę że jak na pierwszego niedźwiadka wygląda nie źle :) ... sami oceńcie :)
Cieplutko pozdrawiam i życzę miłego weekendu :)
Cieplutko pozdrawiam i życzę miłego weekendu :)
sobota, 8 lutego 2014
8/14Trening palców...
Zawsze bardzo podobały mi się lalki szmaciane, te pięknie odszyte są bardzo drogie, ale jak zobaczyłam lalki - Tildy wykonane przez Iwonę ze Szczecina na stronie picasaweb odnalazłam z nią kontakt na Sprzedajemy.pl i zamówiłam sobie taką lalę... jako zaległy prezent urodzinowy :) Po kilku dniach i bardzo miłym kontakcie telefonicznym z Panią Iwoną dotarła do mnie prześliczna Tilda,super odszyta perfekcyjnie wypchana, fantastycznie dopasowane kolorystycznie i gatunkowo tkaniny... po prostu cudo :) Z pewnością autorka pomysłu na Tildę Finnander Tone by się jej nie powstydziła :) Sami zobaczcie ...
Tilda zajęła eksponowane miejsce w moim pokoju i mogę sobie na poprawienie humoru zawsze na nią popatrzyć. Ale przygoda z Tildą zachęciła mnie do wertowania internetu pod kątem szmacianych lalek...
mnóstwo ciekawych stron, tutoriali i filmików instruktażowych no YouTube ... moje wertowanie zakończyło się podjęciem próby uszycia malutkiej 9cm laleczki maskotki ... bardzo przyjemna zabawa z igłą i szmatkami... pewnie powstaną kolejne :) bo już syn chce taką dla swojej Ani :)
Forma to dwa koła, dwa kwadraty i trójkąt. Jedno koło i kwadraty wycięłam ze starego prześcieradła - bawełniany jersey do tego mocne nici - ja użyłam takich do koralików... długa igła, dwa koraliki na oczy, kawałek perkaliku na tułów i czapeczkę , troszkę poduszkowej waty i to wszystko, aha jeszcze kawałeczek filcu na smoczek :) I tak oto postał "dzidziuś" maskotka :)
Wiadomo pierwsza jeszcze nie doskonała, ale przecież najlepiej się uczy na praktycznym nabywaniu doświadczenia . Pozdrawiam :)
Tilda zajęła eksponowane miejsce w moim pokoju i mogę sobie na poprawienie humoru zawsze na nią popatrzyć. Ale przygoda z Tildą zachęciła mnie do wertowania internetu pod kątem szmacianych lalek...
mnóstwo ciekawych stron, tutoriali i filmików instruktażowych no YouTube ... moje wertowanie zakończyło się podjęciem próby uszycia malutkiej 9cm laleczki maskotki ... bardzo przyjemna zabawa z igłą i szmatkami... pewnie powstaną kolejne :) bo już syn chce taką dla swojej Ani :)
Forma to dwa koła, dwa kwadraty i trójkąt. Jedno koło i kwadraty wycięłam ze starego prześcieradła - bawełniany jersey do tego mocne nici - ja użyłam takich do koralików... długa igła, dwa koraliki na oczy, kawałek perkaliku na tułów i czapeczkę , troszkę poduszkowej waty i to wszystko, aha jeszcze kawałeczek filcu na smoczek :) I tak oto postał "dzidziuś" maskotka :)
Wiadomo pierwsza jeszcze nie doskonała, ale przecież najlepiej się uczy na praktycznym nabywaniu doświadczenia . Pozdrawiam :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)












