Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recykling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recykling. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 stycznia 2018

2/2018 Jeszcze zimy nie było, a już wiosna za 69 dni ....

No więc tak ... ręce mnie swędziały więc poczytałam nieco o pelargoniach i posiałam, bo podobno muszą mieć 5-6 miesięcy nim zakwitną ... Nie minęło kilka dni, a one już są na wierzchu :)



Będę musiała je przystopować (wystawię do chłodnej werandy to zwolnią :)

Moja Kliwia też zechciała zakwitnąć ...tylko jakoś tak dziwnie... zamiast wypuścić łodygę to od razu pokazała kwiatki...





A teraz troszkę recyklingu... łopatka z butelki po mleku (do nabierania ziemi i innych zarówno sypkich jak i mokrych substancji) w każdej chwili można zrobić nową i podstawka pod SAMSUNGA żeby podczas rozmowy z Leosiem i dziećmi mieć wolne ręce  :)

Dalej rozmyślam nad rożnymi "wynalazkami" ... tym razem kominek do foliaka... może nie wygląda, ale grzeje :) Do ogrzewania używam wkładu do znicza takiego na 3 dni.

Doniczki ceramiczne odpowiednio gruba śruba, podkładki i nakrętki ... gotowe :)
Na koniec Leoś pracowicie obiera ,,, mandarinde  :)

Pozdrawiam cieplutko i za
praszam :)

czwartek, 15 grudnia 2016

05/16 Święta tuż, tuż...

Tak czas szybko biegnie, z trudno za nim nadążyć, a jednocześnie ciągle go brakuje... Już za chwileczkę kolejne Boże Narodzenie i następny rok ... a u mnie czas zaczyna dreptać w miejscu. Nie robię prawie już rękodzieła... chyba że sporadyczni... Tym razem powstał świąteczny wianek na drzwi... tzw. coś z niczego :)
I kilka gwiazdek ...


Gwiazdki to też coś z niczego ... wystarczy kilka rolek po papierze toaletowym  ... i gotowe
Na zakończenie kolejna Yo-Yo Baby Doll w stroju Świątecznym ...

Pozdrawiam wszystkich, którzy jeszcze o mnie pamiętają :)

poniedziałek, 17 marca 2014

22/14 Dzisiaj bez papierków...

Kiedyś, gdzieś podpatrzyłam takie fajne świeczniki, albo flakoniki na drobne wiosenne kwiatuszki... Zachomikowałam więc w domu puszki po kociej karmie i pasztecie :), wyszperałam w sklepie drewniane klamerki do bielizny i dzisiaj dostałam natchnienia...
Metalowa puszka, drewniane klamerki do bielizny , klej na gorąco z pistoletu, troszkę bawełnianego sznura,  troszkę sznurka do pakowania, wstążeczka na kokardki i do dzieła...
A oto efekt mojej porannej zabawy :)
Te klamerki nie są w pierwszym gatunku więc nie jest idealnie, ale w tym ich urok ...

Pod spodem i w środku wkleiłam bawełniany sznur, żeby zabezpieczyć brzegi puszki i jej spód ...

Ponieważ w środku jest puszka można swobodnie wlać wodę i zamiast świeczki wstawić np. wiosenne kwiatki :)... puszki nie malowałam bo ona i tak jest przeznaczona do kontaktu z wilgocią więc ni będzie rdzewieć ...
Na koniec polakierowałam matowym bezbarwnym lakierem i ... są :)
 To mój drugi psiak po wiosennej wizycie u fryzjera :)
Miłego tygodnia życzę i... byle do wiosny :)