Ach życie nikt nie wie co komu pisane ... Teraz mi pisane z wyboru życie na wsi... i jest to mój najlepszy wybór. Wreszcie na stare lata jestem spokojna, że nawet jak zdrowie już całkiem klapnie to i tak będę mogła wyjść (wyjechać) z domu bez przeszkód i barier architektonicznych... dookoła cisza spokój... Szczęśliwe moje zwierzaki i my 😌
Po roku czasu kilka fotek z mojego miejsca na ziemi ...
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiatki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiatki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 1 października 2017
środa, 27 lipca 2016
02/16 Ogród I Ośmiorniczki
Teraz mam jedna chorobę i dwie pasje :) ogród i ośmiorniczki... pisać nie będę bo co tu pisać ... każdy kto kocha ogród to wie że nie da się wyjść z domu,żeby tu coś nie skubnąć, tam nie urwać itp
W moim ogrodzie lato ...tyle że mało deszczu ...
No i ośmiorniczki dla maluszków w kraju i za granicą...
Pozdrowienia dla odwiedzających choc chyba większosć już zapomniała :)
W moim ogrodzie lato ...tyle że mało deszczu ...
No i ośmiorniczki dla maluszków w kraju i za granicą...
Pozdrowienia dla odwiedzających choc chyba większosć już zapomniała :)
piątek, 16 maja 2014
27/14 Po miesięcznej nieobecnosci...
Tak sobie myślałam... po co ci ten blog kobieto... Nie wiele już robisz jeśli chodzi o rękodzieło, to i niewiele masz do pokazania, ale ostatecznie doszłam do wniosku, że co innego mi pozostało...
Chętnie do was zaglądam, czasem coś napisze na waszych blogach (choć przyznaje, że nie zbyt często...), tak więc i u siebie coś od czasu do czasu naskrobie. Może nie zawsze będzie to dotyczyło rękodzieła... ale zobaczymy co czas pokaże...
Dzisiaj pokażę wam rozpoczętą ręczną robótkę ... na szydełku (dużo czasu niestety spędzam jeszcze w łóżku ... moje nogi nie chcą mnie zbyt długo nosić), więc pomalutku macham szydełkiem i dziergam wełniana torbę, a przy okazji gimnastykuję dłonie, przeguby i palce...
A to koniczynki zielone, kwitną na różowo, mam jeszcze takie o bordowych listkach, ale te jeszcze nie kwitną...
Chętnie do was zaglądam, czasem coś napisze na waszych blogach (choć przyznaje, że nie zbyt często...), tak więc i u siebie coś od czasu do czasu naskrobie. Może nie zawsze będzie to dotyczyło rękodzieła... ale zobaczymy co czas pokaże...
Dzisiaj pokażę wam rozpoczętą ręczną robótkę ... na szydełku (dużo czasu niestety spędzam jeszcze w łóżku ... moje nogi nie chcą mnie zbyt długo nosić), więc pomalutku macham szydełkiem i dziergam wełniana torbę, a przy okazji gimnastykuję dłonie, przeguby i palce...
Torba będzie kolorowa, w brązach, zieleniach i z dodatkiem słonecznej żółci... mam nadzieję za niezbyt długi czas doprowadzić moje "dzieło" do końca :)
A teraz wbrew paskudnej pogodzie wstawiam zdjęcia moich balkonowych kwiatuszków, które pączkują i kwitną...
to pachnące fiołki rogate... podobne do bratków (macoszek) tyle że drobniejsze i pięknie pachną :)A to koniczynki zielone, kwitną na różowo, mam jeszcze takie o bordowych listkach, ale te jeszcze nie kwitną...
Subskrybuj:
Posty (Atom)





