Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 lutego 2018

08/2018 Zima wróciła... czy na długo ?

Zima niespodziewanie wróciła z przytupem ... a wydawało się, że już sobie o nas zapomniała ...



a ja na złość zimie kupiłam sobie białą prymulkę... już to jakaś namiastka wiosny... 


Sianie zacznę dopiero od marca bo teraz jeszcze okazało się zbyt ciemno na zewnątrz i zbyt mało światła na parapecie a sztucznie nie chcę doświetlać...
Z wysianych pelargonii uchowały się trzy siewki, kobea zaczyna nieśmiało się pokazywać...

Więc pocieszam się przeglądając róże, bo mam zamiar posadzić wiosną kilka jadalnych róż historycznych... bo to wstyd nie mieć różanej konfitury, jak się ma róże  😀
Mam na oku ...

Henri Martin

Hansa 

Kawkasskaja

Wszystkie trzy pięknie pachną, powtarzają kwitnienie i jak tu się zdecydować 😊 jeszcze muszę poczytać i popytać... Chciałabym jeszcze...

 Bobbie James 

Pięknie pachnie. to pnąca róża prawie na stare drzewo, bo jest ciężka jak dojdzie do odpowiedniego wieku ... tzw pachnący potwór 😉

Polecam do pooglądania  album róż ...

poniedziałek, 4 grudnia 2017

7/2017 Nieco przymroziło do Świąt 20 dni ...

Ponieważ przymroziło moje różyczki i nie tylko dostały słomiane ubranka...







Ptaszki miały używanie... ruch był do wieczora... Pora raczej na siedzenie w domu, a nie na ogrodowanie, no to spróbowałam zrobić pierniczki ... Wersja próbna w/g przepisu z bloga Danusi "Co mi w duszy gra"  Moje nie wyszły takie piękne... ale chodziło mi o ich smak , są mięciutkie, pachnące i w smaku przypominają katarzynki... oczywiście można polać czekoladą ale ja wolę bez .


Na koniec brzozowy wianek... przedsmak świątecznej atmosfery, brzozowe gałązki, laski cynamonu, kardamon, olchowe szyszki, plastry pomarańczy i płatki kosmetyczne na choinkę... sznurek sizalowy i gotowe...


 Pozdrawiam podglądających :)

poniedziałek, 12 października 2015

16/2015 Ufff po przeprowadzce...

Dzisiejszy post w telegraficznym skrócie... mam wreszcie internet... ( bez reklamy Polsat LTE) :)
najpierw było pakowanie
Kartony po bananach sprawdziły się na 200% . Potem trzeba było to przewieźć i poskładać w garażu na nowym miejscu... na rozpakowanie mam resztę życia :D.
W kolejne dni trzeba było wykorzystać pogodę, i to ze syn przyjechał nam pomóc zabraliśmy się za najważniejsze prace... My za załatwianie spraw urzędowych, a syn za porządkowanie obejścia i wnętrza tak by poprawić komfort mieszkania... zawsze coś takiego się znajdzie, a to jakiś zamek, a to lampa, a to kontakt do przykręcenia... niby drobiazgi ale jednak. Administracyjno urzędowe sprawy tez zajmują czas... to do gminy, a to do powiatu... dobrze, że odległości nieduże i jest samochód, to jakoś poszło :)

 Pogoda była piękna cały czas więc psiaki korzystały z wolności, a koty przyzwyczajały się do nowego miejsca... są niewychodzące :)

Trawka wykoszona, roślinki poprzycinane.... a tu dzisiaj niespodzianka ... zima wysłała swoją forpocztę... :)
a rano było już biało ...



 

I tak sobie żyjemy... na łonie natury... a natura nam przeplata trochę zimy, troszkę lata :)
Pozdrawiam wszystkich cieplutko z mojego kawałka trawy :)
 A na koniec mój śliczny, kochany wnusio Leonek.