Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kot. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 stycznia 2015

01/15 Pierwszy post w Nowym Roku


Jak na Nowy Rok przystało zaczynam od życzeń dla wszystkich mnie tu odwiedzających...


A teraz po kolei...
Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim za życzenia Świąteczno Noworoczne, zarówno te pod ostatnim postem jak i te przesłane do mnie na pięknych rękodzielniczych karteczkach. 
Jak wiecie ...biłam się z myślami, czy nie zawiesić mojego pisania na blogu, w związku z ograniczeniem moich prac ręcznych. Niektóre z was odwodziły mnie od tego pomysłu i jak się okazuje z pozytywnym skutkiem... dziękuję. 
Usiłowałam prowadzić drugiego tzw. bloga zwierzęcego - o moich pupilkach, ale ... w tym roku postanowiłam to połączyć i obydwa blogi połączyć pod jednym adresem... na tamtym zostawię adres do tego miejsca i kto będzie chętny to i tutaj zaglądnie za moimi czworonogami :) 
Na koniec pokażę wam moją choinkę... w tym roku ze względu na koty kupiłam żywą w doniczce... jak ją rozbiorę... postawię na balkonie, albo przesadzę na zaprzyjaźnioną działkę. Żywy świerk jest bardzo kłujący i moje kocurki nie chcą się na niego wdrapywać... i dobrze :) 
 Na koniec zdjęcie moich zwierzaków... trójki, bo czwarty się nie zmieścił :) :) :) 
Dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)

niedziela, 7 września 2014

33/14 Poczatek nowego roku szkolnego...

Nie mogę ogarnąć tego, że ten początek roku szkolnego już mnie bezpośrednio nie dotyczy... Trochę smutno :( ... ale cóż to tylko proza życia... Nie zawsze robisz to co chcesz, czaem robisz to co musisz...
Drugi rok mojej emerytury... nie zaczyna się rewelacyjnie. Kolejna wizyta w szpitalu zarezerwowana na 22 września... pożyjemy zobaczymy co mądre głowy uradzą :)
Ale dość marudzenia... ostatnio zrobiłam karteczkę i czekoladownik na zamówienie mojej córki... wyglądały one tak


Użyłam czasu przeszłego, bo prawdopodobnie niestety przesyłka zaginęła... Poczta tym razem się nie popisała. Będę musiała zrobić kolejne prace :)
Na koniec dzisiejszego wpisu ... optymistyczny akcent :) . Mój zwierzyniec czuje się dobrze cała czwórka jest zdrowa... a dwa kociaki, i ich harce często zastępują mi telewizor... 
Kama i Kola... rano...
ich wzajemne zachęcanie się do zabawy...
a po zabawie wspólna drzemka :) Oczywiście o wspólnych posiłkach nie wspomnę, bo to kociaczki nierozłączki... jak papużki :)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie ... do kolejnego wpisu... :)

niedziela, 20 lipca 2014

31/14 Żar się z nieba leje...

U nas od kilku dni upały nie do zniesienia... "0" wiatru, "0" deszczu, choć podobno w niedalekiej okolicy jakieś kropelki się pojawiały, a w Krakowie to ponoć i ulewa była. Ja źle znoszę takie upały więc siedzę w domu... w dzień raczej książka i drzemka w towarzystwie wiatraka. Moje życie zaczyna się wieczorem i wtedy powstają wszelkie wytworki...\Niestety torby nie mogę skończyć, bo brakło mi żółtej włóczki... w moim sklepie akurat ta pojawi się jesienią, bo podobno wtedy zaczyna się sezon na wełniane robutki wg Pani w mojej pasmanterii :) Tym razem powatało kilka karteczek...
- kaskadowe ozdobione grafiką 3D
Powstała też karteczka popularnie zwana ślubną ...
Na koniec pokażę wam jak moje zwierzaki od popołudnia okupują nasz balkon, na którym zrobiło się miejsce po różach, które w związku z upałami i moją częstą nieobecnością w domu zostały przesadzone do gruntu na zaprzyjaźnioną działkę... Czasem tak jest, że jak mróz nie zniszczy zimą to słońce może spalić latem... nie wiem co gorsze :)
a malutka kotka opala się w domu :)
Pozdrawiam cieplutko i zapewniam że do was zaglądam, choć nie zawsze zostawiam komentarz, mój laptop padł, a z notebooka niezbyt wygodnie mi korzystać ze względu na rozmiary ekranu :)



czwartek, 9 stycznia 2014

2/14 Powroty...

Czasem tak się zdarza, że człowieka coś najdzie... i wraca do dawno zaniechanych, choć przyjemnych zajęć :) Tak jest i zemną... po dłuższej przerwie wróciłam do zabawy igłą i nitką, czyli do xxx hafciku. Powrót zaczęłam od zrobienia TUSALA - nie bawię się w to na blogach, bo zbyt późno, ale sam pomysł tak mi się s[podobał że zrobiłam własny tusalowy słoiczek ... zobaczymy czy uda mi się go zapełnić do kończ roku ;)



Puki co zamierzam dorobić biscornu , zawieszkę do nożyczek i futerał na igły... od czegoś trzeba zacząć ten powrót :)
A mój koteczek... zapoznaje się z komputerem i bardzo mu sie to podoba :)