Obserwatorzy

piątek, 30 września 2016

Dalszy ciąg mojej prywatnej... rehabilitacji :)

Na dworze jeszcze letnia pogoda, ale w ogrodzie pomału robi się pusto , coraz częściej czuć zapach ogniska... a że niezbyt dobrze się czuję... to siedzę na tarasie w bujanym fotelu i promieniach słoneczka bawię szie szydełkiem... tym razem STUMMELCHEN ... czyli z niemieckiego "głupi łoś".
Dla mnie bardzo sympatyczny stworek ... a wam jak się podoba :)


Pozdrawiam :)

10 komentarzy:

Bardzo dziękuję za pozostawiony ślad po odwiedzinach na moim blogu i zapraszam ponownie :).