Obserwatorzy

poniedziałek, 8 października 2012

Zimny październikowy poniedziałek...

Dziękuję za odwiedziny :) Choróbska szerzą się wszędzie, tak więc i mnie dopadło... katar, zapalenie krtani i tchawicy... paskudztwo, ale mąż ma trochę spokoju bo chwilowo zaniemówiłam :) Tak więc siedzę w domu i mam więcej czasu na koralikowe plecionki, bo to zajęcie w sam raz do robienia w łóżku... Tak oto powstały różnokolorowe koralikowo-szydełkowe wytworki :) Wielokolorowy komplecik w kolorach słonecznego lata:
i również wielokolorowy z przezroczystych koralików turecki sznur na szyję... ma długość 60cm to najdłuższy sznur jaki dotychczas zrobiłam :)
Mam nadzieję że zanim się wyleczę to jeszcze coś wydziergam bo właśnie dostałam świetne szydełko z gumową rączką... dużo wygodniejsze do dziergania niż to zwykłe którym dotychczas dziergałam. Zapraszam do odwiedzin i pozdrawiam jesiennie wszystkich blogowiczów :)