Obserwatorzy

czwartek, 26 lutego 2015

6/15 W przerwie między krzyżykami ...

No właśnie dalej krzyżykuję bo jednak to najmniej obciąża moje paluchy, ale między czasie przeglądam internet, trochę czytam i tak mi schodzi czas na emeryturze.
Niedawno dowiedziałam się że za kilka miesięcy zostanę po raz pierwszy babcią ... trzymam kciuki żeby wszystko się udało i córcia została szczęśliwą mama. Tak więc moja wymarzona choinka, nie będzie tylko dla mnie, ale i dla wnusia :) Córcia mieszka za granicą i tam wnusio się urodzi, ale mam obiecane, że na Boże Narodzenie przyjadą :) jak Bóg pozwoli :)
Wracajac do przeglądania internetu natknęłam się na takie śmieszne edukacyjne przytulanki dla maluszków... pooglądałam, pogłówkowałam i stworzyłam własnoręcznie ... dwie ...będą dla wnusia jak znalazł :)
Zużyłam jeden żółciutki ręcznik frote, po 10, 15 cm różnokolorowych wstążeczek, 20 cm różowej kokardy szerokiej na 5 cm - na rumieńce, kawałeczki sznurka na buziaczki, małe kawałeczki filcu na oczka i ... 2 dzwoneczki ... nosek i brwi wyszyte muliną.... wszystko :)
Jak wam się podobają :)


wtorek, 10 lutego 2015

05/15 Dalej macham igiełką...

Coraz bardziej podoba mi się to machanie igłą... Igła bez czubka leciutko wchodzi w dziurki kanwy i palce nie bolą, bo nie muszę jej mocno ściskać... jeszcze tylko żeby przywyknąć,ze krzyżyki muszą być w jedną stronę ...hi,hi,hi ... No ale pomalutku i to opanuję (chyba?) Zresztą co będę marudzić... kiedyś te krzywe będą też piękne, bo robione własnoręcznie... Oto kilka następnych hafcików jakie udało mi się... i tu nie wiem jakiego słowa użyć , bo wyhaftować brzmi zbyt dumnie :)



Dorzucę jeszcze parę zdjęć moich miziastych stworków... i się pożegnam znów na jakiś czas, dziękując wszystkim za odwiedziny, pozostawione komentarze i dopisywanie się do listy obserwatorów... Przesyłam pozdrowienia ...