Obserwatorzy

poniedziałek, 24 września 2012

Jesiennie i poniedziałkowo...

Nadal uczę się szydełkować koralikami i coraz bardziej mi się to podoba... jest jedno ale... nawlekanie koralików... czynność nudna i żmudna, jednak jak już się nawlecze i zacznie robić to trudno przestać, bo człowiek chce widzieć efekt końcowy :) To końcowy efekt moich zmagań koralikowo - szydełkowych...
A żeby nie było tak jesiennie to tak kwitną moje domowe skrętniki
Pozdrawiam i będę wdzięczna za zostawienie śladu po waszch odwiedzinach :)