Obserwatorzy

poniedziałek, 24 września 2012

Jesiennie i poniedziałkowo...

Nadal uczę się szydełkować koralikami i coraz bardziej mi się to podoba... jest jedno ale... nawlekanie koralików... czynność nudna i żmudna, jednak jak już się nawlecze i zacznie robić to trudno przestać, bo człowiek chce widzieć efekt końcowy :) To końcowy efekt moich zmagań koralikowo - szydełkowych...
A żeby nie było tak jesiennie to tak kwitną moje domowe skrętniki
Pozdrawiam i będę wdzięczna za zostawienie śladu po waszch odwiedzinach :)

2 komentarze:

  1. skrętniki są śliczne-pewnie dobrze o nich dbasz że tak pieknie ci zakwitły,koraliki też są cudne

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne kwiaty :)
    Ewuś, bransoletka pierwsza klasa i w dodatku moja ci ona :)
    Jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawiony ślad po odwiedzinach na moim blogu i zapraszam ponownie :).